Star 660 M2 1968 – 83

Jeżdżenie w kółko i lanie wody – takie zadanie przypadło temu Staru na starość. Pomimo przystosowania do poruszania się w trudnych warunkach – przemieszcza się po płaskiej i równej powierzchni, bez terenowych przeszkód wiodąc spokojny żywot emeryta.
 
Pszczółka, muł czy taś taśka – tak najczęściej nazywano tą prostą konstrukcję. Niepowtarzalny dźwięk sprężarki zamontowanej do obudowy skrzyni biegów jest nie do pomylenia z jakimkolwiek innym pojazdem. Samochody te były wytrzymałe a uproszczenia sięgały tak daleko, że posiadały m.in. niesynchronizowaną skrzynię czyli w standardzie międzygaz i podwójne wysprzęglanie – czynności dawno już zapomniane.
Benzynowe silniki miały tendencję do przerywanej pracy i gaśnięcia któregoś z cylindrów a to za przyczyną wadliwych ekranowanych przewodów WN. W nowych lub remontowanych silnikach montowano pod gaźnikiem zwężkę znacznie ograniczającą moc silnika na czas docierania. Jeśli ktoś był nieświadomy jej istnienia i nie zdemontował ogranicznika po okresie docierania to wykorzystywał jakieś 60 % mocy. Jeśli dołożyć do tego duży opór stawiany przez nierozgrzane mechanizmy podwozia to przez pierwsze kilometry po zimnym starcie standardem była maksymalna prędkość 30 km/h
Wersje skrzyniowe zaczęto wycofywać  od połowy lat osiemdziesiątych Na Starze 660 standardowo zabudowywano sprzęty budowlane takie jak koparki Waryński K-407B i dźwigi ZSH 6P. Występowały dwa rodzaje kabiny M66 –  krótka ze składanym metalowo – brezentowym dachem oraz wydłużona ze stałym, metalowym. Wersja wydłużona najczęściej spotykana byłą w konfiguracji z zabudową dźwigu. Największą różnorodność konfiguracji i rozmaitych zabudów takich jak długa kabina z rozkładanym dachem można było spotkać za bramami jednostek wojskowych. Star 660 M2 Star 660 M2 Star 660 M2 Star 660 M2 Star 660 M2 Wspomaganie kierownicy – zbędny gadżet. Star 660 M2 Star 660 M2 Star 660 M2