Renault 5 TL 1983 – 84

Pierwsza wersja Renault 5, dodatkowo na czarnych tablicach po prostu musi zwrócić uwagę.
Pomarańczowe klosze kierunkowskazów przednich czy czarne obudowy lusterek zwiastują model z ostatnich lat produkcji. dsc00431 Przedni zderzak ze spoilerem do roku 1983 występował od wersji TS w górę – TL oraz odmiany z kratką miały wąski.
Ale najsmakowitsze są pochodzące z katalogu oryginalnych akcesoriów alufelgi Speedline. dsc00432 dsc00433

Renault 21 Nevada 1989 – 92

Jedno z niewielu aut do którego można było zamówić silnik w układzie wzdłużnym lub poprzecznym, występowało przy tym z dwoma rozstawami osi. Najłatwiej rozróżnić patrząc na obszar pomiędzy krawędzią nadkola przedniego błotnika a drzwiami  – większa powierzchnia świadczy o poprzecznie zamontowanym silniku. Renault 21 Nevada 1989 – 94 Starego typu logo używano do połowy 1992 r. Renault 21 Nevada 1989 – 94 Renault 21 Nevada 1989 – 94 Nevada, Savanna lub Mirage – taki emblemat pojawiał się na tylnej klapie w zależności od miejsca eksportu. Renault 21 Nevada 1989 – 94

Renault 19 Driver 1993

Produkcja zubożonych wersji nie była tylko specjalnością FSO, które odchudzało swoje pojazdy z czego się tylko dało.
Również Renault potrafiło nieźle ciąć po wyposażeniu, ale zazwyczaj dotyczyło to modeli oferowanych na rodzimym francuskim rynku. W przypadku R19 zdarzały się tam gaźnikowe silniki Cleon, skajowe obicia foteli w których tkanina była tylko na siedzeniu, sztywne tylne kanapy czy nieopuszczane szyby w tylnych drzwiach. Dodajmy do tego takie smaczki jak wskazówkowy zegar, brak instalacji do podłączenia radia czy płachta cienkiego, sztywniejącego w chłodne dni skaju jako wykładzina bagażnika.
 
Na eksport wysyłano auta odpowiadające danemu pakietowi, z tendencją do doposażania o różne ekstrasy.
Jednak dwadzieścia dwa lata temu w Boulogne-Billancourt zebrało się gremium i postanowiono taką francuską partię wyeksportować. Zamysł był jak najbardziej dobry - można było wysłać ją np. do kraju takiego jak Polska, gdzie aby zaistnieć trzeba było grać ceną a nie wyposażeniem (kontyngent i akcyza).
Podobnie zresztą sytuacja przedstawiała się w pozostałych krajach niedawnego Bloku Wschodniego – lud przyzwyczajony był do słabych wyposażeń.
Tymczasem francuska logika zatriumfowała – wyślijmy te wozy do… Niemiec, dajmy im silnik 1.7 i szyberdach w opcji.  Tam dziewiętnastki sprzedają się najlepiej, klienci raczej z tych lubiących dobre wyposażenie więc dosypmy trochę piachu w ten dobrze naoliwiony mechanizm i posłuchajmy jak fajnie zgrzyta i skwierczy. Aha i nazwijmy tak samo jak Hiszpanie nazwali swoją limitówkę z zakładów Fasa w Valladolid – jakby co to nie było od nas.
Jak pomyśleli – tak zrobili i pięćset sztuk dziewiętnastek ochrzczonych mianem Driver trafiło za linię Maginota. Domówienia nie było, o zwrotach też nic nie wiadomo. dsc01465 Znaczek RL zastąpiono znaczkiem 1.8. dsc01461 dsc01462 Coby było prościej i przejrzyściej – pewna ilość hiszpańskiej wersji Driver z silnikami 1.4 i 1.9D trafiła do Holandii dsc01463 dsc01464