Audi Quattro 1984 – 91

Nadwozie z planowanego modelu 80 Coupe, silnik z dwusetki i układ napędowy z Vw Iltisa – taki pomysł pojawił się w powstającym od 1977 r. projekcie usportowionego czteronapędowego Audi.
Po kryzysie naftowym postanowiono przenieść wielkie moce i duże pojemności głównie na rajdowe trasy. Jedyne pole na którym było to wówczas możliwe do realizacji to Grupa 4, która poprzedzała sławną Grupę B. Zmiany które nastąpiły w 1979 zatwierdzające napęd na obie osie dały zdecydowaną przewagę na oesach nowego modelu z czterema kółkami na masce oraz przełożyło się na powodzenie jego cywilnej wersji.
Czy te zmiany były inicjatywą odgórną FIA czy cichym lobbingiem – niech ta kwestia zostanie w sferze domysłów. dsc00759 dsc00761 dsc00765

Ford Sierra 2.0i LX 1989

Ford który jest bardziej francuski niż nam się wydaje. Być może ta informacja będzie dla niektórych zaskakująco niewygodna ale fani Renault już się chyba się orientują w czym w kim rzecz. Patrick Le Quément - zanim przeszedł do Renault - szlifował swoje umiejętności u producenta z niebieskim owalem na masce. Właśnie jemu przypadło zadanie zaprojektowania następcy Taunusa. Kryteria były dwa – nowy samochód ma być nowatorski i nie nudny, na jego widok osoba ma się ożywiać a nie zasypiać.Tylko jak tu pofantazjować w przypadku rodzinnego sedana średniej klasy?
Projektant postanowił pójść drogą przeciwieństw i zamiast kanciastego nadwozia narysował opływowe kształty. W miejsce dominujących u poprzednika kątów prostych pojawiły się zaokrąglenia i łuki. Rodzinność samochodu została podkreślona praktyczniejszym od sedana hatchbackiem oraz pojemnym kombi. A klasyczna bryła sedana -może będzie później a może wcale, za to od początku pod uwagę była brana wzmocniona wersja usportowiona.
Miejsce pierwszej prezentacji też wybrano szczególne - podlondyńskie Victoria and Albert Museum of Art and Design gdzie w dziale sztuki użytkowej wystawiono kilka modeli. dsc02478 dsc02477

Volkswagen Golf Country 1990 – 92

Eksperyment - słowo tak obce u Vw ze sama myśl o nim wywoływała dreszcze i trwogę. Próba wypowiedzenia go przez młodego inżyniera, który jeszcze wykazywał chęć kreatywności skutkowała u przełożonych przeszywającym spojrzeniem, oraz myślowo – słowną przeplatanką: nein kein nein kein nein…
W roku 1989, kiedy określenie SUV kojarzyło się ze składową pracy silnika - rynek samochodów terenowych w Europie składał się ze skrajności. Przepaść pomiędzy hiperluksusowym Range Roverem i spartańskim Santana Samurai była tak szeroka i głęboka że każdy z producentów chyba bał się jej rozmiarów. Jakby co najmniej zionęła niespalonymi sadzami i tryskała gorącym przepracowanym olejem.
I w tym momencie pojawia się bohater – anonimowy inżynier – który nie dość że w skostniałym od konserwatyzmu Vw to jeszcze próbujący zaistnieć nad tą ziejącą strachem przepaścią. W sobie tylko znany sposób przekonał do pomysłu jeszcze kilku odważnych którzy postanowili nieco poeksperymentować z Golfem.
Genewski salon 1989 przyniósł sensację w postaci konceptu Montana, unoszącego nadwozie Golfa II na nieznaną dotychczas wysokość.
Podczas owej prezentacji wpłynęło sporo zamówień, a że działo się to na oczach kierownictwa i dziennikarzy – nie było odwrotu od seryjnej produkcji.
Pozostało pytanie – gdzie ją umiejscowić żeby nie musieć wznosić nowej hali fabrycznej. Odpowiedź znajdowała się kilkaset kilometrów od Wolfsburga, w położonym na przedgórzu Alp mieście Graz, gdzie znajdowała się wybudowana na potrzeby produkcji Mercedesa klasy G fabryka.
Z Wolfsburga wysyłano uzbrojone nadwozia, a austriacki zakład wzmacniał je oraz instalował podwozie z napędem na cztery koła. Volkswagen Golf Country 1990 - 92 Powstało 7735 sztuk. Volkswagen Golf Country 1990 - 92 Volkswagen Golf Country 1990 - 92