Opel Manta A 1972

Prace nad nowym modelem o roboczej nazwie Projekt 1450 rozpoczęły się pod koniec lat sześćdziesiątych. Dotychczas nadwozie coupe występowało tylko w dużych Oplach takich jak Commodore A czy Rekord A. Tym razem postanowiono zbudować nieco mniejsze coupe, bazując na będącym również w opracowaniu modelu Ascona A. Opel poszedł drogą wytyczoną przez zaprezentowany dwa lata wcześniej fordowski model Capri. Przy dobieraniu nazwy dla nowego modelu wyraźną inspiracją była pochodząca z Chevroleta Corvette „Stingray” oznaczająca rybę – płaszczkę z rodziny ogończowatych.
Nowy Opel zyskał więc nazwę zaczerpniętą z innej rodziny płaszczek i wyjeżdżał na drogi w niezmienionej formie do 1975 r. Do osiągnięcia w ciągu pięciu lat ilości pół miliona wyprodukowanych egzemplarzy zabrakło tysiąca pięciuset sztuk. DSC06746b DSC06747b DSC06749b DSC06750b DSCF3058

Chevrolet El Camino 1982 – 87

Burzowe chmury obejmowały coraz większe obszary miasta zamieniając leniwy letni upalny dzień w gonitwę kto pierwszy do samochodu/biura/domu. Gwarne ulice i pełne ludzi kawiarniane ogródki w szybkim tempie zaczęły przemieniać się w naturę raczej martwą. Nie minęło dziesięć minut i zrobiło się mocno wietrznie i deszczowo – amerykański pickup stał się istotnym elementem tej mokrej scenerii. Ledwo zdążyłem pstryknąć ostatni kadr rozpętała się taka burza, że przy niej wspomniany „deszczyk” był nic nie znaczącym preludium. DSC06502b DSC06497b DSC06498b DSC06499b DSC06508b DSC06506b

Polski Fiat 125 p 1973

Klasyczna sto dwudziestka piątka wystąpiła w mało znanym malowaniu – fabrycznie kolor F618 seledynowy stosowany był tylko w latach 1973 – 74. Najciekawsza paleta kolorów nadwozia i barw tapicerek dużych Fiatów przypada na lata siedemdziesiąte. Kolejna dekada to głownie dominacja czerni w kabinie, z małymi wyjątkami w postaci brązu lub ambulansowego odcienia zieleni.
Starego typu klamki pozwalają określić produkcję na pierwszą połowę 1973 r. – od maja / czerwca zastąpiono je nowszymi – kasetowymi. DSC06389 DSC06391 DSC06392 DSCF2650b DSCF2671b DSCF2659b Widoczna zaślepka po dźwigni zmiany biegów przy kierownicy – ostatnie egzemplarze z dźwignią w starym miejscu produkowano do 1972 r. DSCF2673b
 
 

Na wysoki połysk – Jaguar XJ 4.2 Coupe 1978

W ciepłych promieniach wiosennego słońca wygrzewał się ciekawy dwudrzwiowy Jaguar. Auto prezentowało stan niemalże idealny co dodawało mu splendoru. Śliwkowy lakier z lustrzanymi chromami plus kremowe skórzane wnętrze tworzą bardzo apetyczną całość. Ciekawa też jest liczba wyprodukowanych takich Jagów 4.2 w 1978 roku – 37. Tak, trzydzieści siedem sztuk – najrzadszy dostępny rocznik.

Bardzo duże klasyki – Scania 112 M i Volvo F16

Za sprawą tej pary zapraszam na krótką wycieczkę w lata osiemdziesiąte, kiedy na naszych drogach królowały Jelcze, Stary, Liazy i Kamazy.
Oazą egzotyki były bazy Pekaesu, Polskich Linii Oceanicznych i C.Hartwiga, które jako jedyne użytkowały nowe wówczas pojazdy zza żelaznej kurtyny. Żółte, szare lub niebieskie Volvo F10 / F12 były dość częstym widokiem na trasach prowadzących do przejść granicznych. Na pierwszą połowę lat 80 przypadła wymiana floty – z niezawodnego Volvo F89 kierowcy przesiadali się do nowiutkiej serii F1x. Mercedesy NG czy Iveco TurboStar znalazły się w zdecydowanej mniejszości i były mało lubiane przez kierowców.
Ze wspomnień twardzieli jeżdżących wtedy do Iranu, Iraku czy Arabii Saudyjskiej to tylko te Volva dawały radę tamtejszym bezdrożom. Na tych trasach najdłużej też kursowały stare proste w budowie i niezawodne F89.
Widząc na trasie Scanię miało się pewność zachodnich tablic - do Polski i pozostałych „demoludów” wozów tej marki nie sprowadzano. Najczęściej pojawiały się 112M i 142M w barwach Intercont, ASG, Panalpina, KG Johannsen czy Schenker.
Na rynkach państw spoza Układu Warszawskiego obie szwedzkie marki były wiodące a modele F1x i xx2 były tym czym Mercedes W123 w klasie osobówek.

Z szuflady – Peugeot 504 V6 Cabriolet 1978/79

Pozostańmy jeszcze przy kraju w którym bagietki zjadają ślimaki oraz gdzie mówiąc po autochtońsku ’morze’ można pomylić się z urzędnikiem państwowym. Lub z g…
Sięgnąłem dzisiaj po zdjęcia zarośnięte pajęczyną i warstwą kurzu, na których prezentują się auta równie zakurzone. Czas na prezentację jednego z nich:
Mamy tu do czynienia z próbą robienia wrosta pod dachami Paryża parkingu galerii handlowej. Przy pomocy jakże ciekawego „obiektu badań”.
Jeśli już mowa o próbach to żelazo jest nie byle jakie i nie pospolite – materiał bardzo wysokiej próby. Grand cru wśród francuskiej motoryzacji z lat siedemdziesiątych, w wysokim stopniu oryginalności.
Autentyczny jest lakier z palety Peugeota – Rouge Amarillis 1476. Również felgi tego wzoru z metrycznymi (!) oponami TRX o wymiarach 190/65 HR 390 wprowadzono od połowy 1978 r.
Ostatni rocznik z chromowanymi zderzakami, od połowy 1979 były już plastikowe w kolorze nadwozia.Silnik V6 wycofano z kabrioletu w połowie 1979 r.
Wersja zupełnie odmienna od modelu bazowego – tak naprawdę mógł się nazywać zupełnie inaczej. Zamiennych jest tylko kilka elementów, takich jak znaczek z pokrywy silnika. dsc03604b Peugeot 504 V6 Cabriolet – prześliczny. dsc03602b dsc03605b dsc03609b dsc03613b dsc03612b dsc03611b