Yugo Koral 65 EFi 1990 – 95

Bricklin, Yugo  Brickiln yes, yes, you go, very good…wait… What?
Wszystko w porządku, nikt tu niczego w nadmiarze nie spożywał ani nie inhalował.
Zestawienie niby od rzeczy ale wbrew pozorom – ma wiele wspólnego. Gdyby nie założona przez konstruktora niezwykłego modelu SV-1 organizacja  International Automobile Importers - nie byłoby teraz o czym pisać. I.A.I. w latach osiemdziesiątych zajmowało się importem, promocją i sprzedażą jugosłowiańskiej konstrukcji na amerykańskim rynku.
Chwytliwa nazwa, dostępność wersji kabriolet oraz bazowa cena w okolicy 39xx $ zaowocowała sprzedażą około stu pięćdziesięciu tysięcy sztuk. Żadnej marce z Europy Wschodniej nie udało się powtórzyć takiego wejścia.
Dla  eksportowanej do USA wersji wzniesiona została osobna hala wraz z oddzielną linią produkcyjną. W odróżnieniu od produkcji na „demoludy” – praca na amerykańskim wydziale uważana była za spory awans i wiązała się ze znacznie lepszymi zarobkami. dsc03185 Wersja jak najbardziej demoludowa. dsc03184 dsc03183 dsc03181 dsc03180 dsc03186

Volkswagen Golf Country 1990 – 92

Eksperyment - słowo tak obce u Vw ze sama myśl o nim wywoływała dreszcze i trwogę. Próba wypowiedzenia go przez młodego inżyniera, który jeszcze wykazywał chęć kreatywności skutkowała u przełożonych przeszywającym spojrzeniem, oraz myślowo – słowną przeplatanką: nein kein nein kein nein…
W roku 1989, kiedy określenie SUV kojarzyło się ze składową pracy silnika - rynek samochodów terenowych w Europie składał się ze skrajności. Przepaść pomiędzy hiperluksusowym Range Roverem i spartańskim Santana Samurai była tak szeroka i głęboka że każdy z producentów chyba bał się jej rozmiarów. Jakby co najmniej zionęła niespalonymi sadzami i tryskała gorącym przepracowanym olejem.
I w tym momencie pojawia się bohater – anonimowy inżynier – który nie dość że w skostniałym od konserwatyzmu Vw to jeszcze próbujący zaistnieć nad tą ziejącą strachem przepaścią. W sobie tylko znany sposób przekonał do pomysłu jeszcze kilku odważnych którzy postanowili nieco poeksperymentować z Golfem.
Genewski salon 1989 przyniósł sensację w postaci konceptu Montana, unoszącego nadwozie Golfa II na nieznaną dotychczas wysokość.
Podczas owej prezentacji wpłynęło sporo zamówień, a że działo się to na oczach kierownictwa i dziennikarzy – nie było odwrotu od seryjnej produkcji.
Pozostało pytanie – gdzie ją umiejscowić żeby nie musieć wznosić nowej hali fabrycznej. Odpowiedź znajdowała się kilkaset kilometrów od Wolfsburga, w położonym na przedgórzu Alp mieście Graz, gdzie znajdowała się wybudowana na potrzeby produkcji Mercedesa klasy G fabryka.
Z Wolfsburga wysyłano uzbrojone nadwozia, a austriacki zakład wzmacniał je oraz instalował podwozie z napędem na cztery koła. Volkswagen Golf Country 1990 - 92 Powstało 7735 sztuk. Volkswagen Golf Country 1990 - 92 Volkswagen Golf Country 1990 - 92

Citroën ZX 16V 150 1991 – 96

Dopiero w połowie 1991 roku, przy pracach nad modelami 1992 Citroën postanowił uzupełnić swoje kompaktowe auta o prawdziwie sportową wersję. Do tego czasu tylko dwulitrowy ZX Volcane starał się jakoś wypełnić tę rolę.
Podczas gdy BX GTI i 16V zadawały szyku na autostradach – tutaj nie działo się nic, nie było rywala dla dwóch hot hatchy Peugeota. Wydawać by się mogło że 205 i 309 GTi skutecznie wypełniły niszę i „się nie da”, jednak postanowiono to zmienić przy pracach nad ich następcą – 306 S16, którego wyposażono w identyczny silnik.
Cztery lata po debiucie ZX 16V doczekał się wzmocnionej wersji – w październiku 1996 r. pod maskę trafił motor o mocy 167 KM wraz z sześciobiegowa przekładnią.
Ogółem powstało niecałe osiem tysięcy sztuk, w tym 558 ze wzmocnionym silnikiem. dsc05006 dsc05007 dsc05008