Dwudrzwiowy sedan – Volvo Amazon

Jak trafił na nasze drogi wszystkie tablice miały jeden wzór – małe czarne. Minęło kilkanaście lat i w związku z podziałem na 49 województw pojawił się obowiązek przerejestrowania na duże czarne. Dwadzieścia lat później przyszło nowe w białym kolorze ale na szczęście bez obowiązku wymiany. Za kilka lat  skończy się zasób białych a on dalej będzie jeździł. Volvo Amazon Volvo Amazon Volvo Amazon Volvo Amazon Volvo Amazon

Citroën BL 11 1937 – 52

Traction Avant w momencie debiutu – jak zwykle u Citroëna – znacznie wyprzedzał epokę. Prace projektowe zrywające z ówczesną tradycyjną budową elementów samochodu odbywały się w samym środku czasu wielkiego kryzysu . W tamtym okresie banki raczej cięły wszelkie umowy o finansowanie, co skutecznie na pewien czas zatrzymało rozwój nie tylko branży samochodowej.
Wobec powyższego przynajmniej projektowano starannie, nie marnując środków na słabe elementy. Powstała bardzo dobrze wyważona konstrukcja z niskim środkiem ciężkości, dzięki której auto wspaniale trzymało się drogi oraz równie dobrze prowadziło się w zakrętach. Aby nie było za idealnie – pojawił się limit czasowy osiemnastu miesięcy i nie zdążono odpowiednio przetestować prototypów. Z racji tego, że wówczas panowała deflacja a firma nie wspomagała się pożyczkami tylko finansowała projekt ze środków własnych chciano jak najszybciej wypuścić nowy pojazd na rynek.
Debiut na paryskim salonie w 1934 był bardzo udany – zainteresowanie przerosło oczekiwania oraz wydolność produkcji. Jednak wspomniany pośpiech szybko dał o sobie znać w postaci dużej ilości napraw gwarancyjnych.
Wersja BL11 po raz pierwszy pojawiła się w lutym 1937 r., i w odróżnieniu od 11 AL i 11B miała nieco mniejsze nadwozie choć to trudno zauważyć na pierwszy rzut oka. Najbardziej charakterystyczną cechą było przeniesienie bliżej kierowcy zespołu wskaźników ze środka deski rozdzielczej.
Powojenna produkcja wznowiona została w 1945 w niemal identycznym wyglądzie jak ostatni rocznik 1940 – główną różnicą jest sposób osadzenia tylnej szyby. Citroën BL 11 1937 – 52 Citroën BL 11 1937 – 52 Citroën BL 11 1937 – 52 Citroën BL 11 1937 – 52 Citroën BL 11 1937 – 52 Ironia – banki nie chciały udzielać pożyczek na rozwój konstrukcji która później często wykorzystywana była do napadów na nie. Citroën BL 11 1937 – 52 Citroën BL 11 1937 – 52

Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956

Amerykański skrzydlak kombi – tak, natura zna takie przypadki ale w przeciwieństwie do sedanów czy coupe – czasów obecnych doczekała ich znikoma ilość.
Mało kto w tamtych latach patrzył na nie inaczej niż na zamkniętą wersję pickupa, nierzadko też pełniło rolę auta najlepszego i wszędzie mogącego wjechać – służbowego.

Naturalnie nie mogło zabraknąć chociaż jednej sztuki w naszym pięknym kraju – stwierdzenie że są tu wszystkie samochody przecież nie wzięło się z niczego. Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956 Chevrolet Bel Air Station Wagon 1956

Ził 157 1958 – 92

Wraz z Krazem i Uralem stanowił przez długie lata fundament ciężkiego transportu w radzieckich i rosyjskich jednostkach wojskowych. Był również podstawą cywilnego przewozu towarów na syberyjskich bezdrożach czy kazachskich stepach, gdzie asfalt istniał na nielicznych odcinkach w obrębie większych miast.
Dolnozaworowy, rzędowy sześciocylindrowy benzyniak zadowalał się niskooktanowym paliwem – dawał radę nawet przy benzynie z l.o. 60 / 70.
Przez trzydzieści cztery lata wyprodukowano prawie osiemset tysięcy sztuk, nie wliczając chińskiej licencyjnej odmiany FAW Jiefang CA-30. Ził 157 1958 - 92 Ził 157 1958 - 92 Zachar, Słonecznik, Krokodyl czy Mormon – tak najczęściej nazywali go Rosjanie. Ził 157 1958 - 92 Ził 157 1958 - 92 Ził 157 1958 - 92

Garażowy dzień czerwcowy

Okołodriveitdayowa upalna pogoda zachęciła do zwiedzania okolic – tych bliższych i tych dalszych. Ale jak już zwiedzać to najlepiej na chybił trafił, zdać się na przypadek porzucając gdzieś po drodze wszelkiego rodzaju plany.
Tym razem okazało się że będzie grany ciąg dalszy eksploracji garaży – nigdy nie wiadomo co czai się za zamkniętymi skrzypiącymi bramami.
Są miejsca do których wskazane jest podchodzić dwukrotnie – początkowo tylko zajrzeć przez uchylone drzwi. Następnie cofnąć się na zewnątrz, chwilę postać głęboko oddychając i dopiero później wejść ponownie. Na pewno przydatne będą dwie butelki wody – jedna do wypicia druga do wylania na siebie w celu złagodzenia wrażeń – wszak człowiek mokry ma słabszą percepcję i jest nieco odporniejszy na takie sytuacje :)
Zaczęło się niewinnie – Fordem T z 1917 roku. Ford T 1917 Ford T 1917 Ford T 1917 Ford T 1917 Ford T 1917 Ford T 1917 Następny widok wielokrotnie przekroczył codzienne dopuszczalne wartości i powłączały się wszystkie alerty, checki i warny. Volvo 780 Na chwilę wyszedłem – aby pozbyć się przeciążeń zacząłem oglądać sobie stojące na przygarażowym parkingu plastiki. Im dłużej wpatrywałem się w ich brzydotę i bezpłciowość tym bardziej sytuacja zaczęłą się równoważyć.
Dłuższe zatrzymanie się przy Nissanie Juke świadczyło o gotowości na ciąg dalszy garażowej wizyty. dsc01672 Volvo 780 De Lorean Jaguar Mark I Przy regale drzemał Pierce Arrow 840 Convertible w towarzystwie Chevroleta Stylemastera Jaguar Mark I Długa klapa i krótkie drzwi – zatem 101 Syrena 101 Syrena 101 Porsche 911