Yugo Koral 65 EFi 1990 – 95

Bricklin, Yugo  Brickiln yes, yes, you go, very good…wait… What?
Wszystko w porządku, nikt tu niczego w nadmiarze nie spożywał ani nie inhalował.
Zestawienie niby od rzeczy ale wbrew pozorom – ma wiele wspólnego. Gdyby nie założona przez konstruktora niezwykłego modelu SV-1 organizacja  International Automobile Importers - nie byłoby teraz o czym pisać. I.A.I. w latach osiemdziesiątych zajmowało się importem, promocją i sprzedażą jugosłowiańskiej konstrukcji na amerykańskim rynku.
Chwytliwa nazwa, dostępność wersji kabriolet oraz bazowa cena w okolicy 39xx $ zaowocowała sprzedażą około stu pięćdziesięciu tysięcy sztuk. Żadnej marce z Europy Wschodniej nie udało się powtórzyć takiego wejścia.
Dla  eksportowanej do USA wersji wzniesiona została osobna hala wraz z oddzielną linią produkcyjną. W odróżnieniu od produkcji na „demoludy” – praca na amerykańskim wydziale uważana była za spory awans i wiązała się ze znacznie lepszymi zarobkami. dsc03185 Wersja jak najbardziej demoludowa. dsc03184 dsc03183 dsc03181 dsc03180 dsc03186

WAZ 2121 Niva 1980 – 85

Nowoczesny w chwili premiery i klasyczny obecnie, po trzydziestu siedmiu latach produkcji. Zapoczątkował nowy segment kompaktowych aut z napędem 4×4 – stały napęd na cztery koła, niezależne przednie zawieszenie i atrakcyjna cena zapewniały powodzenie modelu po obu stronach żelaznej kurtyny. dsc06274 Model z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych – wskazują na to plastikowe obudowy lusterek w miejsce chromowanych, brak bocznych listw, przednia atrapa bez chromowanej obwódki oraz znaczek Niva pod słupkiem C. dsc06282

Ford Sierra 2.0i LX 1989

Ford który jest bardziej francuski niż nam się wydaje. Być może ta informacja będzie dla niektórych zaskakująco niewygodna ale fani Renault już się chyba się orientują w czym w kim rzecz. Patrick Le Quément - zanim przeszedł do Renault - szlifował swoje umiejętności u producenta z niebieskim owalem na masce. Właśnie jemu przypadło zadanie zaprojektowania następcy Taunusa. Kryteria były dwa – nowy samochód ma być nowatorski i nie nudny, na jego widok osoba ma się ożywiać a nie zasypiać.Tylko jak tu pofantazjować w przypadku rodzinnego sedana średniej klasy?
Projektant postanowił pójść drogą przeciwieństw i zamiast kanciastego nadwozia narysował opływowe kształty. W miejsce dominujących u poprzednika kątów prostych pojawiły się zaokrąglenia i łuki. Rodzinność samochodu została podkreślona praktyczniejszym od sedana hatchbackiem oraz pojemnym kombi. A klasyczna bryła sedana -może będzie później a może wcale, za to od początku pod uwagę była brana wzmocniona wersja usportowiona.
Miejsce pierwszej prezentacji też wybrano szczególne - podlondyńskie Victoria and Albert Museum of Art and Design gdzie w dziale sztuki użytkowej wystawiono kilka modeli. dsc02478 dsc02477

Volkswagen Golf Country 1990 – 92

Eksperyment - słowo tak obce u Vw ze sama myśl o nim wywoływała dreszcze i trwogę. Próba wypowiedzenia go przez młodego inżyniera, który jeszcze wykazywał chęć kreatywności skutkowała u przełożonych przeszywającym spojrzeniem, oraz myślowo – słowną przeplatanką: nein kein nein kein nein…
W roku 1989, kiedy określenie SUV kojarzyło się ze składową pracy silnika - rynek samochodów terenowych w Europie składał się ze skrajności. Przepaść pomiędzy hiperluksusowym Range Roverem i spartańskim Santana Samurai była tak szeroka i głęboka że każdy z producentów chyba bał się jej rozmiarów. Jakby co najmniej zionęła niespalonymi sadzami i tryskała gorącym przepracowanym olejem.
I w tym momencie pojawia się bohater – anonimowy inżynier – który nie dość że w skostniałym od konserwatyzmu Vw to jeszcze próbujący zaistnieć nad tą ziejącą strachem przepaścią. W sobie tylko znany sposób przekonał do pomysłu jeszcze kilku odważnych którzy postanowili nieco poeksperymentować z Golfem.
Genewski salon 1989 przyniósł sensację w postaci konceptu Montana, unoszącego nadwozie Golfa II na nieznaną dotychczas wysokość.
Podczas owej prezentacji wpłynęło sporo zamówień, a że działo się to na oczach kierownictwa i dziennikarzy – nie było odwrotu od seryjnej produkcji.
Pozostało pytanie – gdzie ją umiejscowić żeby nie musieć wznosić nowej hali fabrycznej. Odpowiedź znajdowała się kilkaset kilometrów od Wolfsburga, w położonym na przedgórzu Alp mieście Graz, gdzie znajdowała się wybudowana na potrzeby produkcji Mercedesa klasy G fabryka.
Z Wolfsburga wysyłano uzbrojone nadwozia, a austriacki zakład wzmacniał je oraz instalował podwozie z napędem na cztery koła. Volkswagen Golf Country 1990 - 92 Powstało 7735 sztuk. Volkswagen Golf Country 1990 - 92 Volkswagen Golf Country 1990 - 92

Citroën ZX 16V 150 1991 – 96

Dopiero w połowie 1991 roku, przy pracach nad modelami 1992 Citroën postanowił uzupełnić swoje kompaktowe auta o prawdziwie sportową wersję. Do tego czasu tylko dwulitrowy ZX Volcane starał się jakoś wypełnić tę rolę.
Podczas gdy BX GTI i 16V zadawały szyku na autostradach – tutaj nie działo się nic, nie było rywala dla dwóch hot hatchy Peugeota. Wydawać by się mogło że 205 i 309 GTi skutecznie wypełniły niszę i „się nie da”, jednak postanowiono to zmienić przy pracach nad ich następcą – 306 S16, którego wyposażono w identyczny silnik.
Cztery lata po debiucie ZX 16V doczekał się wzmocnionej wersji – w październiku 1996 r. pod maskę trafił motor o mocy 167 KM wraz z sześciobiegowa przekładnią.
Ogółem powstało niecałe osiem tysięcy sztuk, w tym 558 ze wzmocnionym silnikiem. dsc05006 dsc05007 dsc05008